Z góry dodam, że nie jestem ekspertem, technikiem żywienia czy lekarzem. Pragnę skupić się na drugorzędnym problemie związanym z dietą. Pomijając oczywiście lenistwo i brak motywacji. Załóżmy jednak, że posiedliśmy jedno i drugie, co dalej? Poszperałem w internecie, okiełznałem kalkulator, przejrzałem statystyki i otrzymałem wielkie nic. Nic, co by mnie satysfakcjonowało. Zajrzałem do lodówki, pogrzebałem w portfelu, ale ostatecznie i tak postanowiłem oprzeć temat o 'gotowca'. Pierwsza z brzegu dieta nastawiona na przyrost masy:
Posiłek 1:
- Mleko 2% - 400 g
- Płatki kukurydziane - 100g
Posiłek 2:
- Chleb razowy - 100g
- Tuńczyk - 70g
- Margaryna roślinna - 10g
Posiłek 3:
- Chleb razowy 100 g
- Szynka z piersi z kurczaka 50 g
- Margaryna roślinna 10 g
Posiłek 4:
- Ryż biały - 150g
- Pierś z kurczaka gotowana - 100g
- Oliwa z oliwek - 14g
Posiłek po treningowy 5:
- Carbo - 60g
- Tuńczyk w wodzie - 70g
Posiłek 6:
- Makaron 100g
- Ser biały 100g
- Oliwa z oliwek 10g
Białko: 133,51g
Tłuszcze: 79,68g
Węglowodany: 461,71g
Kalorie: 3017,76kcal
W powyżej rozpisanym planie żywieniowym trudno dopatrzeć się skazy, przede wszystkim dlatego, że jest skierowany do osób rozpoczynających przygodę z dietą. Wróćmy jednak do zagadnienia naszej problematyki. Otóż ile to będzie miesięcznie kosztować? Właśnie w tej chwili u wielu osób rozpocząłby się szereg reakcji powodujących demotywację, a ostatecznie utratę chęci.
Teraz czas na drobną dywagację. Średnia pensja w kraju wynosi 3641zł brutto, daje nam to, przy dobrych wiatrach mniej więcej 3200zł. Odliczając opłaty związane z mieszkaniem i wszystkim co z nim związane, samochodem i drobnymi głupotami, kwota jaka pozostaje na jedzenie jest w miarę przyjemna. Niemniej należy zaznaczyć, że na utrzymaniu może być większa rodzina. Wówczas trzeba uważać z wydatkami.
Nie jest tak różowo w przypadku płacy z rodowodem "minimalna krajowa". Około 1500zł brutto przekłada się na około 1100zł netto. W momencie, gdy w domostwie jest tylko jeden żywiciel, a pijawek więcej niż jedna, odczuwamy drobne trudności :) Nie zapominajmy, że karnet na przeciętnej siłowni to ~50zł/miesiąc.
Reasumując. Zdrowe życie tanie nie jest. Otoczenie, w tym kraj, raczej nie wspiera obywateli. Inwestowanie w zdrowie oraz siebie pod względem fizycznym nie jest w Polsce popularne.
Powodzenia, wytrwałości i pieniędzy życzę wszystkim, którzy jednak zdecydowali się. Pozdrawiam!
Dziękuję za miły komentarz:)
OdpowiedzUsuńPoruszyłeś tutaj bardzo ważny temat. Sama dobrze wiem, że zrobienie zdrowej sałatki jest droższe niż przykładowa mała pizza czy zapiekanka, albo inne cholerstwo z mikrofali. Fajnie by było, gdyby się to zmieniło:)